Zadzwoń do nas: 530 198 293

Galopujące przemijanie kontra powolny ślimak?

Czas nie płynie, on galopuje, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie. Niektórzy codziennie w lustrze dostrzegają jego nieustępliwą moc w szczególności w weekend ☺. W walce o nieunikniony upływ czasu wszystkie chwyty są dozwolone. Czy wobec tej siły nasz powolny ślimak ma jakąś szansę?

Okazuje się, że tak. Ten niepozorny mięczak oprócz walorów smakowych i odżywczych ma jeszcze działanie odwracające bieg czasu. No ma się rozumieć, że nie sam ślimak, ale jego śluz. Śluz ze ślimaka to naturalna wydzielina pozyskiwana z tych sympatycznych mięczaków (dla oburzonych – można w sposób naturalny i bezinwazyjny prowadzić ten proces), którą dodaje się do kosmetyków pielęgnujących skórę. Dzięki swoim niezwykłym właściwościom, stosuje się go w kosmetyce do tworzenia różnych preparatów zwalczających liczne dolegliwości skórne.

Największymi fankami preparatów pielęgnacyjnych z dodatkiem tej naturalnej substancji są mieszkanki Korei Południowej.

Pomimo tego, że szał na produkty kosmetyczne z zawartością śluzu tego mięczaka pojawił się stosunkowo niedawno, to ślimak i jego wydzielina obecne były w medycynie od wieków. Jego kojące właściwości wykorzystywano między innymi w starożytnej Grecji. Podobno sam Hipokrates zalecał nakładanie zmiażdżonych ślimaków na skórę jako antidotum na stany zapalne. Po śluz tych mięczaków sięgali także mieszkańcy południowych Włoch w celu leczenia trądziku i kurzajek. W 1980 roku pewna chilijska rodzina założyła hodowlę jadalnych ślimaków z gatunku Helix Aspersa Muller. Niebawem odkryli, że po kontakcie z tymi zwierzątkami rany na ich rękach znacznie szybciej się regenerowały, a skóra była w lepszej kondycji. Obserwując te pozytywne efekty, najstarszy z synów farmera zaczął prowadzić badania nad właściwościami śluzu ze ślimaka. Natomiast w roku 1993 opatentowano pierwszy krem z 80% zawartością wydzieliny tego mięczaka.

Jeden ślimak może wyprodukować jednorazowo około jednej łyżeczki śluzu, stąd niemałe ceny kosmetyków z jego zawartością. Przy pozyskiwaniu tego śluzowatego złota żadne ze zwierząt nie cierpi a wręcz odwrotnie niezbędne są odpowiednie warunki dla ślimaków, ponieważ ich śluz nadaje się wyłącznie wtedy, gdy jest produkowany przez zdrowe, szczęśliwe i nie zestresowane mięczaki. Wiąże się to z tym, że ślimaki wydzielają dwa rodzaje śluzu: limozynę i kryptozynę, która to właśnie jest pożądana w pielęgnacji skóry. Gdy mięczak jest zestresowany może dojść do sytuacji, kiedy kryptozyna zostanie skażona toksynami zawartymi w limozynie

A więc co takiego niezwykłego ma w sobie ów śluz, że podejmuje walkę z czasem?

Są to przede wszystkim:

Witamina C – jest bardzo silnym antyoksydantem, który pobudzając syntezę kolagenu, znakomicie działa na skórę twarzy. Dodatkowo kwas askorbinowy uszczelnia naczynia krwionośne, a także rozjaśnia przebarwienia i zmniejsza plamy pigmentacyjne, a także ma doskonały wpływ na promienny i zdrowy wygląd cery.

Alantoina – związek ten wykazuje silne działanie kojące, dzięki którym koi wszelkie podrażnienia skórne oraz zmniejsza zmiany trądzikowe. Poza tym działa nawilżająco, przyspiesza regenerację skóry, łagodzi stany zapalne, redukuje blizny, zmniejsza widoczność rozstępów oraz wspomaga proces likwidacji cellulitu.  

Kwas glikolowy – jego zadaniem jest wzmocnienie warstwy hydrolipidowej skóry oraz jej regenerację i wygładzenie. Dodatkowo zmniejsza proces wydzielania sebum i oczyszcza pory.

Kolagen – odpowiedzialny jest za elastyczność i jędrność skóry twarzy. Dzięki niemu nasze zmarszczki się spłycają, a cera jest bardziej napięta i wygląda dużo młodziej.

Elastyna – substancja ta również ma wpływ na jędrność i elastyczność naszej cery. Jest także składnikiem włókien cery, a dzięki niej wygładza powstałe zmarszczki i nieestetyczne bruzdy.

Witamina E – nazywana także witaminą młodości, ponieważ nawilża, zmiękcza i wygładza cerę, a także chroni ją przed działaniem szkodliwych wolnych rodników.

Witamina A – również ogranicza działanie i rozwój wolnych rodników, a przez co hamuje procesy starzenia i regeneruje uszkodzony naskórek.

Mukopolisacharydy – koją podrażnienia skórne, natomiast w połączeniu z kolagenem i elastyną skutecznie nawilżają, regenerują i odmładzają.

Naturalne antybiotyki – skutecznie niwelują stany zapalne skóry oraz likwidują nagromadzone na nich szkodliwe drobnoustroje.

Przyznacie, że sporo tego jak na takie niepozorne zwierzątko. 

Regularne stosowanie kremu ze śluzem ślimaka i innych kosmetyków o wysoko skoncentrowanej zawartości tej wydzieliny ma zbawienny wpływ na cerę, nawet bardzo problematyczną.

Dobry preparat ze śluzem ślimaka poradzi sobie z trądzikiem i innymi, poważnymi zmianami skórnymi, doskonale niweluje też stany zapalne i podrażnienia, a nawet potrafi zredukować widoczność blizn. To również doskonałe remedium na zmarszczki – nic nie spłyca ich tak efektywnie jak krem ze śluzem ślimaka.  Za to skoncentrowana w nich alantoina pozwala przywrócić stawom ruchomość i elastyczność oraz dodatkowo koi wszelkie dolegliwości bólowe.

No i jak? czujecie się młodsi? Ja zdecydowanie. 

Wasz ślimak ze szczęśliwej farmy HelixFarm.

YouTube
YouTube
Instagram